1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30
Kwiecień Maj Czerwiec

Kroniki Rajdów

13.05.16IV Rajd Rowerowy Szlakiem Piastów Śląskich

Organizatorem rajdu był Oddział PTTK w Raciborzu, Komisja Turystyki Kolarskiej natomiast komandorem Rajdu był Andrzej Mikieko. Trzydniowa impreza turystyczna 13 – 15.05. była b. dobrze przygotowana, trasy rowerowe bocznymi drogami, noclegi w Turawie i Oleśnicy na przyzwoitym poziomie z wyżywieniem. Zwiedziliśmy hitlerowskie obozy w Sławęcicach i Blachowni Śl. W Strzelcach Opolskich rynek i ratusz a w Ozimku (deszcz z piorunami) zwiedziliśmy  najstarszy żelazny most wiszący w Europie kontynentalnej z roku 1827 nad Małą Panwią. Kolejny dzień to przejazd i zwiedzanie Stobrawskiego Parku Krajobrazowego (Stobrawski Park Krajobrazowy jest najmłodszym parkiem krajobrazowym Opolszczyzny), Bierutów zwiedzanie i obiad. Nocleg w Oleśnicy ale wcześniej spacer wieczorny po ciekawym historycznie mieście, Trzeci dzień to przejazd do Wrocławia i zwiedzanie miasta z przewodnikiem (kolega komandora), oczywiście zwiedzanie z wysokości siodełka rowerowego. Przejechaliśmy 115, 105 i 70 km i o godz. 19.14 ruszamy w drogę powrotna do Raciborza ale tym razem korzystamy z usług PKP. Uczestniczyło 4 dojrzałych mężczyzn oraz 4 silnych, młodych chłopców. Rajd będę mile wspominał, dziękuję Andrzeju.

tekst i foto R. Skonieczny

Zobacz cały wpis (zdjęć: 25)

01.05.16WYCIECZKA KLUBOWA „NA KONEC SVETA”

Nim wycieczka ruszyła z żorskiego rynku, trzeba było naprawić rower Ani. W roli mechanika wystąpił udanie Jacek. Na zbiórce zgłosiła się silna grupa rowerzystów z komisji kolarskiej O/PTTK w Mikołowie, która przejechała całą trasę z prowadzącym tradycyjnie wycieczkę Józefem Adamaszkiem.
Przez Krzyżowice, Bzie, Pielgrzymowice, Zebrzydowice, Karwinę (Rynek) dopedałowano do Pierstnej i koliby „Na koncu sveta”
W sumie doliczono się 28 uczestników, większość dojechała do celu własnymi trasami; z Rybnika, Czerwionki i spod granicy w Marklowicach, skąd przyjechała pięciosobowa rodzina Danuty i Rafała z 12-letnim Kubą, 7-letnią Iwonką i najmłodszą pociechą, która dzielnie towarzyszyła tatusiowi w rowerowym foteliku, wydając polecenia co do kierunku jazdy niczym GPS. Najbardziej ich obecność ucieszyła Józefa, szefa wycieczki- ojca, teścia i dziadka jednocześnie.
Łącznie trasa wycieczki z Żor i z powrotem liczyła około 65 km. Więcej można obejrzeć na załączonych zdjęciach.

tekst Stefan Mehlich
foto Józef Adamaszek oraz Bogusław Gryta

Zobacz cały wpis (zdjęć: 27)

29.04.16SPOTKAJMY SIĘ NAD ZALEWEM

Organizatorem 51 Wiosennego Rajdu Kolarskiego PTTK „TRÓJPRZYMIERZE” Warszawa – Kielce – Lublin był Oddział Stołeczny PTTK im. Al. Janowskiego Warszawski Klub Kolarzy „WEKTOR”. Uczestniczyło tylko dwóch Wandrusów Renia i Rysiek, chociaż wśród organizatorów była kwatermistrz i przewodniczka na trasach (grupa maryjna) nasza była członkini Maria S.
29.04. dojazd na bazę, która była w bursie Zespołu Szkół w Dębe nad zaporą. Następnego dnia wyjazd i zwiedzanie Pułtuska oraz na trasie ciekawych miejsc krajoznawczych. Kolejny dzień to zwiedzanie z przewodnikiem (3 godz.) Twierdzy Modlin i Muzeum Wojskowego w Modlinie. Ostatni dzień wycieczki wyjazd do Serocka. Na bazie były 2 ogniska i dwie dyskoteki po obiadokolacji. Imprezę zaliczam do udanych tak jak i pogodę. Podczas dojazdu i powrotu z rajdu samochodem zwiedziłem 7 miejsc związanych z żołnierzami wyklętymi.

tekst i foto R. Skonieczny

Zobacz cały wpis (zdjęć: 15)

22.04.16Rajd „Wiosna na rowerze- do byczyńskiego grodu”

Organizatorem imprezy był Oddział PTTK w Raciborzu a uczestniczyło w nim trzech Wandrusów: Daniela, Bogdan i Rysiek. W piątek dojazd do grodu trasą: Przywory – Tarnów Op. – Turawa – Bierdzany – Bogacice – Unieszów - Biskupice Gród (około 85km). W sobotę przejazd do Byczyny i zwiedzania średniowiecznego miasta (zabudowa podobna do Żor) mury obronne, kościół, pola bitew itp. Wieczorem w grodzie konkursy: strzelanie z łuku, rzut toporem, następnie kąpiel w bani (średniowieczne dżakuzi). Niedziela śniadanie i powrót do domów. Impreza ciekawa edukacyjnie, posiłki w grodzie załatwione przez organizatora i pogoda nie najgorsza.

tekst i foto R. Skonieczny

Zobacz cały wpis (zdjęć: 15)

16.04.16Integracja na betonie 2016

Jako jeden z autorów sobotniego pospolitego ruszenia na beton oświadczam, że drugą tego typu imprezę mamy już za sobą.
Trasa była w tym roku trochę krótsza od ubiegłorocznej, za to była bardziej dydaktyczna. Dzięki naszym kolegom z Pro Fortalicium mieliśmy okazję wejścia do niektórych zagospodarowanych obiektów, które zazwyczaj są zamknięte. Naprawdę nie zdawałem sobie sprawy, że w takich miejscach mogą funkcjonować tak wspaniale prezentujące się izby pamięci. Schron dowodzenia nr 1 można nazwać bez przesady muzeum multimedialnym. Architekturą militarną interesowałem się już od dawna, ale znałem ją z ogólnie dostępnych, niebezpiecznych, zaśmieconych ruin betonowych. Jestem pełen podziwu i wdzięczności dla tych pasjonatów, którzy robią wszystko, by chronić ślady historii naszej śląskiej ziemi od zapomnienia.


W tegorocznej imprezie na rowerach wzięło udział co najmniej 46 uczestników. Trasa była tak poprowadzona, by przejeżdżając 23 km można było zdobyć odznakę krajoznawczą PTTK „Fortyfikacje Województwa Śląskiego”. Referat weryfikacyjny zweryfikował zdobycie 35 odznak w stopniu brązowym. Zgodnie z założeniami udział wzięli uczestnicy z różnych środowisk związanych z turystyką. Byli też indywidualiści ciekawi świata, którzy nie są związani z żadną organizacją. Oprócz gości z aglomeracji śląskiej byli z nami koledzy i koleżanki z Rybnika, Żor, Jastrzębia, Radlina, spod Lublińca i Częstochowy.


Zaczęło się wizytą w schronie dowodzenia nr 1. Potem doskonale do tematu dobrana trasa i cenne komentarze znawców tematu przy zwiedzaniu poszczególnych obiektów. Ognisko przy ostatnim schronie było końcowym mocnym akcentem tej imprezy. Nie przypuszczałem, że gospodarze zafundują gościom kiełbaski do upieczenia.
Dziękuję wszystkim uczestnikom rowerowego przejazdu ze zwiedzaniem zabytków architektury militarnej, bo bez nich cały trud organizacyjny poszedłby na marne.

tekst Stefan Piekoszowski
foto Ryszard Skonieczny
Bogusław Gryta
Mirosław Machulac

Zobacz cały wpis (zdjęć: 43)